Reklama

W 5. rocznicę śmierci prof. Fijałkowskiego

Droga do Prawdy

Credo prof. Włodzimierza Fijałkowskiego: „Płynę pod prąd, bo tylko tak mogę budować cywilizację życia. Nigdy nie zboczę z trasy, nie zgubię celu. Służba życiu jest moim powołaniem”

Niedziela Ogólnopolska 6/2008, str. 25

Archiwum „Niedzieli”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy przeglądam książkę prof. Włodzimierza Fijałkowskiego „Jestem od poczęcia”, myślę, że jest ona taka, jaki był jej Autor: serdeczna, pełna miłości, w prostych słowach wyrażająca głęboką treść. Profesor mówił, że tę książkę napisał na zamówienie Jasia. Tak nazywał model 10-tygodniowego dziecka w łonie matki, który miał na swoim biurku. Biografii napisanej w imieniu Jasia, opowiadającej o kolejnych tygodniach rozwoju dziecka, nadał podtytuł: „Pamiętnik dziecka w pierwszej fazie życia”. Forma pamiętnika nie stanowiła jedynie pisarskiego zabiegu. Profesor pisał: „Przeczuwam, że cały dorobek wiedzy nie jest w stanie ukazać tego fenomenu, iż dziecko ukryte w łonie matki PATRZY DALEJ I WIDZI GŁĘBIEJ, ANIŻELI NAM SIĘ TO WYDAJE”. Podkreślał również, że o poczętym dziecku trzeba mówić z szacunkiem, mówimy bowiem o osobie.
Profesor napisał też własną biografię, zatytułowaną - podobnie jak dokumentalny film o nim - „Moja droga do Prawdy”. Tytułowa Prawda występuje w znaczeniu podwójnym. To nazwa wioski niedaleko Tuszyna, do której Profesor przez dziesiątki lat jeździł na rowerze w ramach codziennej rekreacji. O swojej Prawdzie - celu życia prof. Fijałkowski powiedział: „Czuję się człowiekiem szczęśliwym. Był czas, kiedy szczęście starałem się budować na powodzeniach, ale gubiłem je w zawodach i rozczarowaniach. Gdy jednak odkryłem, że Bóg, który jest miłością, ma gotowy plan dla moich poczynań, pojąłem sens życia. To Dawca darów prowadzi mnie najwłaściwszą drogą. Sam bym jej nie wymyślił”.
Prof. Fijałkowski urodził się w 1917 r. Studia medyczne rozpoczął w 1935 r. Już wówczas wybrał specjalizację ginekologa i położnika. Brał udział w kampanii wrześniowej, a następnie w ruchu oporu, za co został zesłany do obozów w Auschwitz-Birkenau i w Wirtembergii. Po wojnie znalazł się w Edynburgu, gdzie kontynuował studia medyczne. Wrócił do Polski i podjął pracę w Gdańsku, potem we Wrocławiu, Bystrzycy Kłodzkiej, a następnie w Łodzi. W pracy zawodowej napotykał wiele przeszkód w związku z tym, że po wprowadzeniu w 1956 r. ustawy „O dopuszczalności przerywania ciąży” nie wykonywał aborcji, pisząc na kartach pacjentek: „Jako człowiek odmawiam...”. Nie chował urazy do tych, którzy go prześladowali. Kiedy przypominano mu, że w 1974 r. został zmuszony do opuszczenia kliniki Akademii Medycznej w Łodzi pod zarzutem złego wpływu na młodzież, komentował to z uśmiechem: - Dzięki temu miałem więcej czasu na pisanie książek.
Był tytanem pracy. Pozostawił ogromny dorobek naukowy i popularyzatorski, m.in. ponad tysiąc artykułów i 26 książek wydawanych w wielotysięcznych nakładach, wielokrotnie wznawianych i tłumaczonych na języki obce. Te publikacje pomogły tysiącom młodych rodziców pojąć doniosłość zmiany, jaką w ich życie wniosło poczęcie dziecka; zrozumieć, że macierzyństwo i ojcostwo to największe dary w życiu. Pełen miłości do innych, potrafił bezkompromisowo walczyć w obronie życia. Dziś mówi się nawet o szkole obrony życia według prof. Fijałkowskiego, której cechami są m.in.: wyczulenie na język, konstruktywne podejście do problemów płciowości oraz postawa ekologiczna. Zagadnienia te omawiał w wielu artykułach, m.in. w niedokończonym cyklu „Ekologia łona ekologią świata” na łamach „Niedzieli” w 2003 r. Warto do nich wracać.
Prof. Włodzimierz Fijałkowski zmarł 15 lutego 2003 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ołówek w ręku Boga

Niedziela Ogólnopolska 6/2022, str. 24-25

[ TEMATY ]

św. Matka Teresa z Kalkuty

Grzegorz Gałązka

Gdy mówiono ojej sukcesach, powtarzała skromnie, że jest tylko „ołówkiem w ręku Boga”.

Gdy mówiono ojej sukcesach, powtarzała skromnie, że jest tylko „ołówkiem w ręku Boga”.

Nie zabiegała o sławę. Chciała czynić dobro bez rozgłosu, ale stała się jedną z najbardziej znanych świętych w historii świata. Założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości, uhonorowano ją Pokojową Nagrodą Nobla. Poniżej publikujemy fragment wywiadu z kard. Stanisławem Dziwiszem.

Krzysztof Tadej: Jaka była Matka Teresa z Kalkuty? Kard. Stanisław Dziwisz: Cechowała ją wielka prostota. Nigdy nie sprawiała żadnych trudności. Była zwyczajna i konkretna. Kiedy spotykała się z Janem Pawłem II, nie mówiła zbyt dużo. Przechodziła od razu do tego, co istotne.
CZYTAJ DALEJ

COMECE: rejestry chrztów nie są listami członków Kościoła

2026-09-05 13:01

[ TEMATY ]

COMECE

Chrzest święty

Adobe Stock

Komisja Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE) opublikowała stanowisko dotyczące sprawy C-12/25 Diecezja Gandawy, rozpatrywanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Sprawa dotyczy możliwości usuwania danych z rejestrów chrztów w świetle unijnych przepisów o ochronie danych osobowych.

Dokument, przygotowany przez sekretariat COMECE na wniosek konferencji biskupów UE i w oparciu o prace Komisji Prawnej COMECE, wskazuje na znaczenie rejestrów chrztów dla autonomii Kościoła, wolności religijnej oraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
CZYTAJ DALEJ

Krzyże, święci i Matka Boża. Chrześcijańskie symbole w herbach znanych klubów piłkarskich

2026-09-05 19:50

[ TEMATY ]

piłka nożna

symbole religijne

Adobe Stock

Krzyż św. Jerzego w FC Barcelona, Madonna w Sporting Braga i wiele innych: na koszulkach niektórych znanych na całym świecie klubów piłkarskich kryją się symbole chrześcijańskie. Często jednak są one ledwo zauważalne. Kto myśli o koszulkach piłkarskich, ma bowiem na myśli logo sponsorów i dostawców sprzętu sportowego, przez co symbolika religijna często pozostaje nieco w cieniu.

W lewym górnym rogu prawdopodobnie najsłynniejszego herbu klubowego na świecie, należącego do FC Barcelona, znajduje się czerwony krzyż na białym tle. Jest to krzyż św. Jerzego, po katalońsku Creu de Sant Jordi. Sam klub wyjaśnia jego znaczenie w następujący sposób: krzyż symbolizuje patrona Katalonii i znajduje się również w herbie miasta Barcelony. W obecnej formie herb Barcy pochodzi z 1910 roku. Dzięki temu wielu piłkarzy, w tym Lionel Messi, Diego Maradona, Ronaldinho, Thierry Henry, Luís Figo, Xavi Alonso czy Robert Lewandowski, nosiło na piersi tradycyjny symbol świętego. I to pomimo tego, że dziś jest on rozumiany inaczej, mianowicie jako symbol Barcelony i Katalonii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję