Prawie 35 minut trwała 17 lutego br. prywatna rozmowa Benedykta XVI z prezydentem Federacji Rosyjskiej Dmitrijem Miedwiediewem w Pałacu Apostolskim w Watykanie. Oprócz nich podczas rozmowy obecni byli dwaj tłumacze. Na zakończenie audiencji w Bibliotece Watykańskiej szef państwa rosyjskiego podarował Ojcu Świętemu dwie książki: zbiór listów, wysłanych przez byłego prezydenta Borysa Jelcyna do głów państw, w tym także do Jana Pawła II, w latach 1996-99 oraz tom „Encyklopedii Prawosławnej”, a także obraz przedstawiający widok Moskwy i Kremla. Benedykt XVI wręczył gościowi z Rosji mozaikę przedstawiającą Watykan, a pozostałym członkom delegacji - medale swego pontyfikatu. Prezydentowi towarzyszyło ok. 10 osób, wśród nich jego małżonka Swietłana Miedwiediewa (ubrana na czarno, na głowie miała szarą mantylkę) oraz wicepremier Aleksandr Żukow i minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.
Po audiencji u Papieża, która - jak stwierdza komunikat watykańskiego Biura Prasowego - miała charakter „serdecznych rozmów”, Miedwiediew spotkał się z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Tarcisio Bertonem i sekretarzem ds. stosunków z państwami abp. Dominique Mambertim. W toku tych rozmów odnotowano „z zadowoleniem” istnienie „dobrych stosunków dwustronnych i podkreślono wolę umacniania ich, także w następstwie podniesienia ich do rangi pełnych stosunków dyplomatycznych”. Komunikat stwierdza ponadto, że omawiano obecną sytuację międzynarodową ze szczególnym uwzględnieniem Bliskiego Wschodu.
Audiencja Generalna
Prawdziwe szczęście jest tylko w Bogu
Ojciec Święty Benedykt XVI 16 lutego br. podczas audiencji generalnej w Watykanie po raz kolejny przypomniał, że świętość nie jest przywilejem nielicznych, ale powołaniem każdego chrześcijanina. Przedstawiając postać św. Jana od Krzyża, Papież podkreślił, że tylko w Chrystusie człowiek może odnaleźć prawdziwe szczęście, a wiara jest tym, co wspiera człowieka na trudnych drogach jego życia. Jak przypomniał Papież, wielki mistyk św. Jan od Krzyża pozostawił po sobie wybitne dzieła poświęcone duchowości, z których od młodzieńczych lat czerpał także sługa Boży Jan Paweł II. W swoich pismach św. Jan od Krzyża zawarł wskazówki, jaką drogą trzeba iść, by osiągnąć świętość.
Siewca wyszedł siać
Benedykt XVI naucza
„Miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa” - pisze św. Paweł (Rz 13, 10). W obliczu tego wymogu m.in. budzący litość przypadek czwórki dzieci romskich zmarłych w ubiegłym tygodniu na peryferiach Rzymu w swym spalonym baraku zmusza nas do postawienia pytania, czy społeczeństwo bardziej solidarne i braterskie, bardziej spójne w miłości, czyli bardziej chrześcijańskie, mogłoby nie dopuścić do tego tragicznego faktu. Podczas modlitwy „Anioł Pański”, 13 lutego 2011 r.
Z serdecznym pozdrowieniem zwracam się do Polaków. Św. Jan od Krzyża uczy, że nasze życie jest drogą ku spotkaniu z Chrystusem. Wszystkie nasze radości i troski, całe nasze istnienie powinniśmy widzieć w Jego świetle, otwierając serce na działanie Jego łaski, abyśmy byli coraz bardziej z Nim zjednoczeni. Świętość nie jest przywilejem nielicznych, ale powołaniem każdego chrześcijanina. Na tej drodze niech Bóg Wam błogosławi. Do Polaków, 16 lutego 2011 r.
Już wkrótce papieska książka
Kolejny tom „Jezusa z Nazaretu”
Nowa książka papieża Benedykta XVI - drugi tom „Jezusa z Nazaretu” pojawi się na półkach księgarskich 11 marca br. Książka obejmuje okres „od wjazdu do Jerozolimy aż do Zmartwychwstania” i zostanie na razie wydrukowana w nakładzie około stu tysięcy egzemplarzy, poinformowała niemiecką agencję katolicką KNA Christine Weis, rzeczniczka niemieckiej oficyny Herdera we Fryburgu Bryzgowijskim.
Książkę papieża przedstawi oficjalnie w Watykanie 10 marca prefekt Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marc Ouellet. W 2007 r. pierwszy tom „Jezusa z Nazaretu” prezentował metropolita Wiednia, kard. Christoph Schönborn.
Na blogach piszą
Nie podoba mi się, że homoseksualiści starają się osiągnąć pewne względy i przywileje, których nie ma żadna inna, nawet najbardziej uprzywilejowana warstwa społeczna. Społeczeństwo jest tak bardzo przejęte problemem dyskryminacji homoseksualistów, że środowiska aktywistów to wykorzystują, wykorzystują społeczny entuzjazm. Pod tym wszystkim ginie sprawa rasizmu, prześladowań za wiarę, pochodzenie…Okazuje się, że wyrazem bycia „tolerancyjnym” jest zażarta walka o prawa gejów, a podstawowym prawem homoseksualistów jest możliwość nauczania w katolickiej szkole. Kaylo
Sędzia, który wczoraj orzekał w sprawie o. Tadeusza Rydzyka, w 2003 r. miał postępowanie dyscyplinarne za wszczęcie ulicznej burdy pod wpływem alkoholu i zniewagę interweniujących policjantów. Warszawski sąd dyscyplinarny udzielił Krzysztofowi Dąbkiewiczowi, bo o nim mowa, nagany za dopuszczenie się tego występku. Dąbkiewicz pracował z sędzią Zbigniewem Wielkanowskim, odwołanym ze stanowiska przewodniczącego VIII Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Toruniu po artykule „Rzeczpospolitej” w 2000 r. pt. „Sędzia do wynajęcia”. Gazeta opisała m.in. przyjaźń Wielkanowskiego z miejscowym gangsterem Edwardem Śmigielskim ps. „Tato”. Wówczas Dąbkiewicz znalazł się wśród sędziów, którzy publicznie stanęli w obronie Wielkanowskiego. Uczestniczył też w imprezie miejscowych prawników i przestępców organizowanej przez Klub Strzelecki Magnum („Rzeczpospolita” opisała to w materiale „Przyjaciele ze strzelnicy” w lutym 2001 r.). Jak widzimy, sprawą zajęli się przestępcy i oszczercy, ale właśnie ta sprawa definiuje, kim tak naprawdę są prześladowcy Radia Maryja i dzieł przy nim wyrosłych. Grzegorz Pustkowiak
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Msza święta oraz przemówienia w kościele zostaną zrealizowane przez Telewizję Polską. Transmisja będzie również dostępna na kanale Sejmu w serwisie: YouTube oraz na stronie internetowej Sejmu: sejm.gov.pl. Przed kościołem ustawiony zostanie telebim, na którym transmitowany będzie sygnał realizowany przez TVP.
Po raz pierwszy ciało niebieskie zostało nazwane imieniem papieża Leona XIII (1878-1903). Niedawno odkryta asteroida została zarejestrowana przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU) pod nazwą „Gioacchinopecci”, poinformowało 29 kwietnia Obserwatorium Watykańskie. Nosi ona numer rejestracyjny 858334 i została odkryta za pomocą teleskopu watykańskiego znajdującego się na Górze Graham w Arizonie.
Gioacchino Pecci to imię chrzcielne urodzonego w 1810 roku późniejszego papieża Leona XIII, który odegrał znaczącą rolę w historii astronomii watykańskiej. Podczas jego pontyfikatu zostało na nowo utworzone w 1891 roku papieskie obserwatorium. Decyzję tę podjął na mocy motu proprio zatytułowanego „Ut mysticam”. W dokumencie papież zlecił przedstawicielom Kościoła promowanie nauk przyrodniczych w miarę ich możliwości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.