Reklama

Z Polski

Niedziela Ogólnopolska 52/2011, str. 7

Dominik Różański/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Marsz Niepodległości i Solidarności

W 30. rocznicę stanu wojennego

Reklama

W Marszu Niepodległości i Solidarności, który z inicjatywy PiS 13 grudnia br. przeszedł ulicami Warszawy, wzięło udział ok. 15 tys. osób. W Komitecie Honorowym byli m.in. działacze opozycji w czasie PRL: Zbigniew i Zofia Romaszewscy, Jan Olszewski, Andrzej i Joanna Gwiazdowie, Mieczysław Gil, muzyk Przemysław Gintrowski, ks. Stanisław Małkowski, prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Andrzej Nowak, prof. Jan Żaryn, prof. Andrzej Zybertowicz, poeta Jarosław Marek Rymkiewicz.
Marsz podążał Alejami Ujazdowskimi do pomnika Józefa Piłsudskiego obok Belwederu. Manifestanci nieśli flagi narodowe i transparenty. Pochód otwierał transparent: „Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej”. Przesłaniem Marszu była pamięć o stanie wojennym, ale także przestrzeganie przed współczesnymi zagrożeniami dla niepodległości Polski. Mówił o tym w przemówieniu pod Belwederem lider PiS Jarosław Kaczyński: - Trudno sobie wyobrazić sytuację groźniejszą niż wtedy, gdy przedstawiciele władz demokratycznego państwa zaczynają składać hołdy innym państwom. Kiedy dochodzi do tego, co polska publicystyka słusznie nazwała hołdem berlińskim, hołdem, do którego min. Sikorski nie miał żadnego prawa. I podkreślił: - To jednocześnie nadużycie, złamanie konstytucji, czyn, którego nie da się wyjaśnić inaczej niż tylko dążeniem do załatwienia jakichś czysto partykularnych albo osobistych interesów, po prostu osobistych. I na to nie wolno nam się zgodzić.
Wbrew medialnym manipulacjom, podającym zaniżoną liczbę uczestników, Marsz okazał się wielkim sukcesem organizatorów.

Kielce

Ulica Prezydenta L. Kaczyńskiego

Kielce mają ulicę Lecha Kaczyńskiego. W ten sposób uczczono pamięć Prezydenta RP, który zginął w katastrofie smoleńskiej. 12 grudnia br. na uroczystości nadania imienia ulicy obecny był Jarosław Kaczyński. Przypomniał on, że jego brat do ostatnich chwil życia zabiegał o znaczenie Rzeczypospolitej i budował silną pozycję Polski na arenie międzynarodowej. - Lech Kaczyński swoją polityką, swoją postawą przeszedł do polskiej historii jako ktoś, kto bronił podstaw Rzeczypospolitej, jej godności, jej siły. Bronił także tych wszystkich, którzy o Polskę walczyli i wbrew temu, co mówią inni, walczył o dobrą pozycję naszego kraju w Europie - dodał. Prezes PiS nawiązał też do katastrofy z 10 kwietnia 2010 r.: - Lech Kaczyński odszedł w niewyjaśnionych wciąż okolicznościach - powiedział. Na te słowa w tłumie rozległy się okrzyki: „Chcemy prawdy!”. Ulica Prezydenta Lecha Kaczyńskiego połączyła ul. Warszawską z placem św. Wojciecha.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowe studio

Razem.tv pod prąd

W czasie poświęcenia nowego studia razem.tv abp Józef Michalik powiedział: - Chcąc szerzyć dobro, tworzyć coś dobrego, trwając przy tym, co się sprawdziło przez wieki, trzeba mieć odwagę iść pod prąd możliwości czy obowiązujących tendencji.
- Jesteśmy wszyscy tu po to, żeby służyć Panu Bogu - mówił Mateusz Dzieduszycki, prezes Amicus Media sp. z o.o., właściciela razem.tv. Istniejący od kilku miesięcy wideoserwis informacyjny razem.tv ma zapewniać codzienny dostęp do niezależnych informacji w formie materiałów wideo, komentowanych lub współtworzonych przez znanych polskich publicystów i ich gości. Studio razem.tv mieści się przy ul. Żuławskiego na warszawskim Wyględowie.

(W.D.)

Powiedzieli

Prawda wypowiadana w słowie - kosztuje. Tylko za plewy się nie płaci. Za pszeniczne ziarno prawdy trzeba zapłacić.
Stefan Kardynał Wyszyński

Krótko

Krzyż w sali plenarnej Sejmu RP może wisieć - uważają prawnicy reprezentujący różne środowiska ideologiczne. Przygotowane przez nich cztery ekspertyzy trafiły już do marszałek Ewy Kopacz. Żadna z opinii prawnych nie zawiera postulatu, żeby krzyż zdjąć.

W wieku 62 lat zginął w wypadku 15 grudnia ks. prof. Piotr Nitecki, profesor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu, historyk Kościoła, wybitny specjalista katolickiej nauki społecznej, autor biografii kard. Stefana Wyszyńskiego.

Rząd zaakceptował zmiany w projekcie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który zakłada wzrost stawki rentowej o dwa punkty procentowe. Nowe przepisy będą obowiązywały od lutego 2012 r.

Prawo powinno określić jako obowiązek umieszczanie godła państwowego na dyplomach ukończenia studiów - uważa Akademicki Klub Obywatelski im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, który wyraził swoje zaniepokojenie w związku z tym, że sprawa umieszczania godła Rzeczypospolitej Polskiej na tych dokumentach została pozostawiona decyzji władz poszczególnych uczelni.

Biegły, który oceniał znaki zarejestrowane przez Narodowe Odrodzenie Polski, jest zastraszany przez lewaków z Antify Atak. Pracownik naukowy UMCS otrzymuje maile z pogróżkami, wymalowano też drzwi jego gabinetu.

4, 8 proc. wyniosła inflacja w listopadzie 2011 r., liczona w skali roku. Ekonomiści tłumaczą to przede wszystkim wyższymi cenami transportu.

Paliwo nieustannie drożeje. W przyszłym roku diesel ma kosztować nawet ponad 6 zł.

Rozwój internetu miał istotny wpływ na zwiększenie skali i zasięgu przestępstw związanych z seksualnym wykorzystaniem i przemocą wobec dzieci. Trzeba wzmocnić prawo i je egzekwować - podkreślają autorzy raportu UNICEF na temat bezpieczeństwa dzieci w sieci.

Pod hasłem: „Dzieci nie na sprzedaż” będzie przebiegała tegoroczna kolęda małych misjonarzy, którzy zawitają do polskich domów. Dzieci zbierać będą datki na rzecz swoich rówieśników z Południowego Sudanu.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ponad 50 tysięcy pielgrzymów w Fatimie; wśród obcokrajowców przeważają Polacy

2026-07-13 07:27

[ TEMATY ]

Fatima

Adobe Stock

Ponad 50 tys. pielgrzymów, w tym około tysiąca pątników z Polski, dotarło na rozpoczęte w niedzielę wieczorem uroczystości modlitewne w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Nawiązują one do objawienia maryjnego z 13 lipca 1917 r.

Przewodzący uroczystościom ordynariusz diecezji Portalegre-Castelo Branco, biskup Pedro Fernandes przypomniał wiernym, że przed 109 laty Matka Boża przekazała trójce dzieci miejscowych rolników orędzie wzywające do nawrócenia i modlitwy różańcowej.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję