Reklama

Zanim wejdziemy w Rok Wiary (11)

Samo wyznanie wiary jest aktem zarówno osobistym, jak i wspólnotowym. Pierwszym podmiotem wiary jest Kościół

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uczestnicząc w wierze wspólnoty chrześcijańskiej, każdy otrzymuje chrzest, skuteczny znak wejścia do ludu wierzących, aby zyskać zbawienie. Jak stwierdza Katechizm Kościoła Katolickiego: „«Wierzę» - to wiara Kościoła wyznawana osobiście przez każdego wierzącego, przede wszystkim w chwili chrztu. «Wierzymy» - to wiara Kościoła wyznawana przez biskupów zgromadzonych na soborze lub, bardziej ogólnie, przez zgromadzenie liturgiczne wierzących. «Wierzę» - mówi także Kościół, nasza Matka, który przez swoją wiarę odpowiada Bogu i który uczy nas mówić: «Wierzę», «Wierzymy»...” (10).

Wspólnotowy wymiar wiary

Reklama

Wiara domaga się wspólnoty. Tą najdoskonalszą wspólnotą jest Kościół, bo został nam dany przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa. W nim też pojawiają się dzieła wypływające ze zrealizowania charyzmatów danych niektórym ludziom.
W chrześcijaństwie niemożliwa jest prawdziwa wiara bez odniesienia do ludzi, bo to jest właśnie miara naszej relacji z Bogiem przez Jezusa. Jezus wyraźnie nam obiecał: „gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w imię moje, tam Ja jestem pośród nich” (por. Mt 18,20). Nie może być w chrześcijaństwie wyznania wiary, czy czynu mającego odniesienie do nadprzyrodzoności, bez Jezusa, a obecność Jezusa jest zagwarantowana w sakramentach, w słowie Bożym oraz we wspólnocie Kościoła, w której gromadzimy się w Jego imię. Dlatego intensyfikowanie wspólnotowości, nadawanie jej większego dynamizmu, przeżywanie wiary we wspólnocie czy ruchu w kościele parafialnym ma ogromnie ważny wymiar. Wszystkie wspólnoty zakonne, kontemplacyjne, a nawet pustelnicy, odchodzący na miejsce odosobnienia, trwają na modlitwie w jedności z tymi, którzy pozostają w świecie. Siostry klauzurowe żyją wiarą, umartwieniem i modlitwą także ze względu na nas, opromieniając nas swoją miłością do Boga. Ta forma życia w szczególnej relacji do Pana Boga jest także wyrazem odpowiedzialności za wspólnotę.
Ojciec Święty Benedykt XVI powtarza, że Chrystusa nie można zatrzymać dla siebie. Wiara rozwija się nie tylko poprzez studiowanie, modlitwę i kontemplację. Dopełnia się i realizuje swoją istotną część przez przekaz, głoszenie jej innym. Ten przekaz wiary dokonuje się w sposób pełniejszy we wspólnocie - małej lub większej, rodzinnej, sąsiedzkiej i parafialnej.
Pan Jezus wysyłał po dwóch, trzech uczniów do głoszenia Ewangelii, nigdy w pojedynkę. Dwóch albo trzech - bo pośrodku nich jest obecny On sam. Wspólnotowy wymiar wiary pomaga nam stanąć w pokorze. Jeżeli człowiek przeżywa treść wiary we wspólnocie z drugim albo z grupą osób, to dzieląc się wiarą, łatwiej zobaczy, czego mu brakuje, dostrzeże, że relację z Bogiem można rozwijać na wiele różnych sposobów, będzie się uczył od innych tego, do czego oni już na swojej drodze wiary doszli. Potrzebna jest nam także ta świadomość, że idziemy z kimś drugim, idziemy wyposażeni w obecność drugiego człowieka. Wspólnota stanowi też zaplecze modlitewne, zaplecze ofiarne - jest to konieczne, bo Kościół rozwija nie tylko głoszone słowo Boże, ale i ofiarę, modlitwę i cierpienie przeżywane w jedności z Chrystusem i Kościołem. Stąd Kościół tak mocno zwraca uwagę na funkcję, jaką pełnią w nim ludzie chorzy. W pojedynkę nie zdołamy pokonać trudności, jakie stają na drodze naszego życia wiarą. Kontakt z drugim człowiekiem jest kontaktem z Panem Bogiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wspólnoty i ich charyzmaty

Reklama

Kościół ceni inicjatywy budowania wspólnot, wychodzące od samych wierzących, od świeckich. W Kościele pojawiają się charyzmaty do budzenia określonych wspólnot, które chcą służyć realizacji zadań i celów ponadparafialnych, ponaddiecezjalnych, dla dobra Kościoła. Są to różnorodne cechy, bractwa, ruchy, stowarzyszenia. Dla mnie to dowód żywotności sakramentu chrztu, dowód działania Ducha Świętego w Kościele, Jego siły. W Kościele założonym przez Chrystusa, który wszyscy przez chrzest tworzymy, ciągle działa z całą mocą pozostawiony nam Duch Ożywiciel, który nas w różny sposób odradza, ubogaca, usynawia, przez którego mamy udział w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Jesteśmy postawieni przed fascynującą, ale i trudną lekcją - umieć dostrzegać w działaniu ludzi działanie Ducha Świętego.
Dzisiaj w Kościele mamy do czynienia z bardzo różnymi wspólnotami. Niektóre z nich są uznawane nie tylko przez Kościół, ale i przez państwo. Wśród stowarzyszeń szczególną rolę od ponad 100 lat pełni Akcja Katolicka jako stowarzyszenie ściśle kościelne, powołane przez biskupów. Charyzmat tego stowarzyszenia polega na wiernym utożsamianiu się z duszpasterską, duchową koncepcją biskupa w diecezji i biskupów Konferencji Episkopatu w kraju. Widzę wielką wartość tego stowarzyszenia, ponieważ promuje jedność wiary i zapala ludzi do działania wiernie przedłużającego naszą pasterską misję. Ich zadaniem jest trwać w jedności z biskupami, z proboszczami, którzy są ich asystentami w parafiach. To jest niezwykle cenny charyzmat Kościoła lokalnego, parafii i diecezji, wpisany w działanie Akcji Katolickiej oraz Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Biskupi, poprzez asystentów, wyznaczają im cele, prowadzą ich drogami wiary, ale oni sami też ukierunkowują działania swoich biskupów i kapłanów, budują ich koncepcję duszpasterską. Pius X i Pius XI, a także Sobór Watykański II wskazują Akcję Katolicką jako szczególne stowarzyszenie. Wśród jej różnych form istnieją także te wyspecjalizowane, skierowane do konkretnych grup społecznych - robotników, przedsiębiorców, intelektualistów.

Ruchy - formacja do akcji

Odmienną formę od stowarzyszenia, które opiera się na „formacji poprzez akcję” i ma jasno ukształtowane struktury, mają w Kościele ruchy, które jako metodę preferują „formację do akcji”. Przykładem może tu być Ruch Światło-Życie czy wspólnoty charyzmatyczne. Jeszcze inny, apostolsko-ewangelijny charakter ma Droga Neokatechumenalna. Charyzmaty, zgodnie z którymi te wspólnoty działają w Kościele, zostały wyznaczone przez ich założycieli. Od dawna w wielu naszych parafiach działają także wspólnoty Żywego Różańca. Jest to bardzo prosta, ale i bardzo kształcąca forma wspólnoty, która mobilizuje do modlitwy w Kościele i za Kościół oraz do pokonywania swojej słabości, lenistwa przez wzgląd na innych, którzy wspólnie tworzą łańcuch modlitwy. To pokazuje wielką siłę formacyjną modlitwy, przez którą człowiek przyjmuje wiarę całym sobą, z uczuciem, z nadzieją, z zaangażowaniem. To właśnie członkowie róż Żywego Różańca są często pierwszymi osobami, które wykazują wielką wrażliwość i odpowiadają na potrzeby parafii. Proboszcz wie, że może im powierzyć troskę o organizację Drogi Krzyżowej czy o figurę na cmentarzu, ponieważ za ich modlitwą idzie chęć czynu. Rozważając tajemnicę nawiedzenia św. Elżbiety, rozumieją, że odpowiedzią Maryi na wielką łaskę obecności w Niej Jezusa była droga do Elżbiety, żeby jej pomóc. Jej modlitwa zintensyfikowała się wobec Elżbiety, czego wyraz znajdujemy w pięknym hymnie „Magnificat”. Za kontaktem z Bogiem poszedł kontakt z drugim człowiekiem, który znów zaowocował modlitwą.
Róże różańcowe w Polsce zawsze pozostawały ruchem spontanicznym i dopiero niedawno otrzymałem prośbę, aby powołać koordynatorów odpowiedzialnych za Żywy Różaniec w naszym kraju. Siostry Loretanki wydają od pewnego czasu pismo „Żywy Różaniec” i chcą, żeby ten ruch został ukierunkowany i wzmocniony przez ich koordynację. Najważniejsze jest jednak to, żeby róże pozostały nadal grupą modlitewną, którą formuje Duch Święty.

Potencjał niepełnosprawności

Swój renesans przeżywają dzisiaj ruchy ukierunkowane na pomoc ludziom niepełnosprawnym i chorym. To jest jeden ze znaków obecności Ducha Świętego we współczesnych czasach, że stawia przed Kościołem zadanie opieki i odpowiedzialności za pomijanych, słabych, pogardzanych, za niepełnosprawnych nie tylko fizycznie, ale i umysłowo. Uważam to za wyraźny, wielki dar współczesnego Kościoła - odkrywanie wartości niepełnosprawnego intelektualnie człowieka, wbrew współczesnemu światu, który kwestionuje człowieczeństwo tych, którzy nie posiadają zdolności decydowania o sobie, a zatem osób upośledzonych, dzieci (nie tylko poczętych, ale także tych już urodzonych) czy osób, które z biegiem lat utraciły pełnosprawność intelektualną. Tymczasem w Kościele odkrywamy, że niepełnosprawni intelektualnie mogą być ubogaceniem dla zdrowych. To wielka łaska. Jean Vanier i Marie-Hélène Mathieu, założyciele stowarzyszenia „Wiara i Światło”, to ludzie, którzy promują kontakt z osobami niepełnosprawnymi, prowadzą rekolekcje, sympozja i pozwalają otworzyć się ludziom na wartość osób niepełnosprawnych oraz ich rodzin, docenić ich świadectwo prawdy, wiary i miłości, prowadzące do zbawienia. To jest jeden z pozytywnych znaków dzisiejszych czasów i wielka misja Kościoła.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus nie zatrzymuje daru dla jednego domu, niesie go dalej

2026-08-16 08:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł mówi do Koryntian językiem ojca, który widzi dobro wspólnoty oraz jej chorobę. Nazywa ich „cielesnymi” (sarkinoi, sarkikoi). Paweł opisuje życie zdominowane zazdrością, rywalizacją oraz duchem stronnictwa. Przejście od sarkinoi do sarkikoi pokazuje proces. Kruchość człowieka staje się utrwalonym sposobem reagowania. Wspólnota żyje darami Ducha, lecz nosi jeszcze odruchy starego człowieka. Dlatego Paweł mówi o mleku, nie o pokarmie dla dojrzałych. Ten obraz opisuje etap drogi. Apostoł prowadzi Koryntian ku wzrostowi.
CZYTAJ DALEJ

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o konsekwencjach

2026-09-02 09:21

[ TEMATY ]

religia w szkole

Adobe Stock

Umieszczanie religii na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej w praktyce oznacza zajęcia tuż po godz. 7.00 albo już po zakończeniu pozostałych lekcji. Rodzice i katecheci w rozmowie z Vatican News wskazują, że utrudnia to uczniom udział w katechezie. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało w Polsce prawie 76 proc. uczniów.

Arkadiusz Kuznacki ze Wschowy jest ojcem dwojga dzieci – uczniów pierwszej i ósmej klasy. Jak mówi Vatican News, od kilku lat obserwuje stopniowe ograniczanie miejsca religii w szkolnym planie.
CZYTAJ DALEJ

"500 mil" wchodzi do kin. To film o rodzinnych relacjach, o nadziei, potrzebie bliskości

2026-09-02 11:28

[ TEMATY ]

kino

Materiał prasowy

„500 mil” to poruszający irlandzki film o rodzinnych relacjach. O nadziei, potrzebie bliskości i radzenie sobie z poczuciem winy…i stratą. To ciepły, nostalgiczny, ale i zaskakujący obraz –

do tego ze świetną i rozpoznawalną obsadą!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję