Reklama

W drodze

W drodze

Wraca nowe!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Media to bardzo specyficzny obszar. Z jednej strony muszą stosować się, przynajmniej częściowo, do praw rynku, z drugiej - mają do wypełnienia ważną misję publiczną wobec obywateli. Dlatego też dziennikarstwo - jako zawód zaufania publicznego - podlega specjalnym regulacjom, m.in. takim, jak gwarancja ochrony źródeł informacji dziennikarzy. To jest wręcz i jednoznacznie zapisane w prawie prasowym!

I to koniecznie trzeba przypomnieć, gdy zastanawiamy się nad reperkusjami sławnego artykułu Cezarego Gmyza w „Rzeczpospolitej” o trotylu we wraku tupolewa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Właściciel gazety, radia, telewizji czy innych mediów ma, oczywiście, prawo doboru redaktora naczelnego. Ma też prawo - poprzez tego redaktora naczelnego - do określania charakteru medium, do kogo jest adresowane, do wpływania na linię redakcyjną itp., itd. Ale ma też obowiązki. Musi przestrzegać prawnych i zwyczajowych standardów, obowiązujących - a przynajmniej, które powinny obowiązywać - we wszystkich redakcjach, niezależnie od wyrażanych przez nie poglądów, np. lewicowych lub prawicowych, lub jeszcze innych. Polityka personalna jest w wyłącznej gestii redaktora naczelnego. Prawo prasowe zaś chroni źródła informacji dziennikarzy. Nawet przed ciekawością redaktora naczelnego, nie mówiąc już o wydawcy czy właścicielu.

Reklama

Tymczasem właściciel „Rzeczpospolitej” chciał uzyskać od red. Gmyza informacje na ten temat. Było to działanie bezprawne. Z kolei polecenie dyscyplinarnego zwolnienia z pracy red. Gmyza nie dość, że nieuzasadnione w żaden sposób dający się obronić na gruncie kodeksu pracy, to na dodatek - jest jeszcze jaskrawym naruszeniem autonomii redakcji. Swego czasu nawet Adam Michnik bronił koncepcji „chińskiego muru” między redakcją „Gazety Wyborczej” a zarządem spółki Agora.

Najwyraźniej doczekaliśmy nowych czasów, a przecież jakby znanych starszemu pokoleniu z PRL-u, kiedy w mediach obowiązywały reguły państw totalitarnych. W PRL-u krążył dowcip, gdy po chwilowej „odwilży” władza zaostrzała kurs: wraca nowe! Niektórzy dziś wyobrażają sobie, a jest wśród nich właściciel „Rzeczpospolitej”, że redakcje i dziennikarzy trzeba trzymać na krótkiej smyczy. Uwaga: wraca nowe!

* * *

Krzysztof Czabański
Publicysta, przewodniczący Kongresu Mediów Niezależnych, autor kilku książek; był prezesem PAP (za rządu Jana Olszewskiego), przewodniczącym Komisji Likwidacyjnej RSW (za rządu Jerzego Buzka) i prezesem Polskiego Radia SA (za rządu Jarosława Kaczyńskiego);
www.krzysztofczabanski.pl

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polityka nękania sąsiadów

Niedziela Ogólnopolska 18/2014, str. 46-47

[ TEMATY ]

polityka

DOMINIK RÓŻAŃSKI

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Nie po raz pierwszy okazuje się, jak bardzo tzw. wielka polityka odbija się na gospodarce, w tym na rolnictwie. Elementami politycznej gry, a nawet szantażu stają się: zakręcanie rozmaitych kurków, blokady handlowe, windowanie cen lub ich spadki. Można przypuszczać, że prawdziwym powodem obecnego rosyjskiego embarga na polską i litewską wieprzowinę jest rosyjska polityka nękania sąsiadów. Takiego obrotu spraw chyba nie dało się dziś uniknąć?
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Indie: chrześcijanie podpisują oświadczenia, że dobrowolnie uczestniczą w modlitwie

2026-08-30 10:54

[ TEMATY ]

Indie

chrześcijanie

Pixabay

Tłum aktywistów miał grozić Siostrom Salezjankom

Tłum aktywistów miał grozić Siostrom Salezjankom

Od 28 sierpnia w indyjskim stanie Maharasztra obowiązuje ustawa regulująca kwestie konwersji religijnej. W związku z obawami przed oskarżeniami o przymusowe nawracanie niektóre wspólnoty chrześcijańskie zaczęły gromadzić podpisane oświadczenia uczestników spotkań modlitewnych, a także ich zdjęcia i dane identyfikacyjne.

Jak podał 25 sierpnia dziennik „The Indian Express”, praktyka ta jest stosowana m.in. w Bombaju oraz w miastach Vasai, Virar, Mira-Bhayandar, Thane i Palghar. Uczestnicy spotkań modlitewnych wypełniają formularze, w których potwierdzają, że przybyli z własnej woli, bez nacisku, groźby czy zachęty. Oświadczają również, że ich obecność jest wynikiem „osobistej, dobrowolnej i niezależnej” decyzji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję