Członkowie Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa z parafii św. Barbary w Sosnowcu 8 marca świętowali trzy dekady działalności. Głównym punktem jubileuszu była koncelebrowana Eucharystia, której przewodniczył i wygłosił homilię o. Tomasz Flak, sercanin. Wspólnie z nim modlili się ks. Gerard Małodobry – proboszcz parafii oraz ks. Ryszard Pietrzak – proboszcz parafii Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Sosnowcu.
Straż Honorowa NSPJ w parafii św. Barbary w Sosnowcu istnieje od 1995 r. Została założona przez śp. ks. Tadeusza Stokowskiego. Wspólnota spotyka się w kościele w każdy pierwszy czwartek miesiąca na czuwaniu przed Najświętszym Sakramentem i Liturgii. Natomiast w pierwszy piątek uczestniczy we Mszy św. wynagradzającej Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
Członkowie Straży Honorowej biorą udział w nabożeństwach wielkopostnych, jak również w uroczystości Bożego Ciała. Uczestniczą w diecezjalnej pielgrzymce do Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej oraz ogólnopolskiej pielgrzymce na Jasną Górę. Troszczą się o przygotowanie kościoła do różnych uroczystości. Wspierają również finansowo parafię. Serca członków Straży Honorowej są też otwarte na potrzebujących. Niektóre osoby odwiedzają chorych i samotnych, pomagają im i razem się modlą. Obecnie opiekunem wspólnoty jest ks. Piotr Janiczek, a zelatorką Teresa Telesińska.
W homilii ks. Tomasz Flak przypomniał podstawowe zadania wspólnoty, jakimi są wynagrodzenie i pocieszenie Najświętszego Serca Pana Jezusa poprzez rozszerzanie królestwa Jego Serca, miłość – oddawanie własnego serca Sercu Jezusa, które jest pełne dobroci i przez praktykowanie cnót pokuty i gorliwości, aby wynagradzać Jezusowi za grzechy ludzi obojętnych. Wyjaśnił także, jakie znaczenie dla naszej duchowości ma serce Pana Jezusa. – Serce jest dla nas miejscem szczerości, prawdziwych intencji, tam jesteśmy sobą. Gdy nie ma miejsca dla serca, a rozum, wola i wolność stają się zbyt ważne, to często prowadzi to do niezadowolenia i nadmiernej konsumpcji. Świat może się zmieniać „zaczynając od serca”. W Sercu Jezusa stajemy się zdolni do zdrowych i szczęśliwych relacji oraz do budowania królestwa miłości i sprawiedliwości na tym świecie. Tego wszystkiego uczy nas Pan Jezus. Z Serca Jezusa wypływa miłość Boga do ludzi. A doświadczając miłości Boga, jesteśmy gotowi, aby iść z tą miłością do innych ludzi, stając się misjonarzami miłości, czyli strażnikami NSPJ – powiedział kaznodzieja.
Podczas Mszy św. dziękowano Panu Bogu za udzielone na przestrzeni lat łaski, ale także przyjęto do wspólnoty trzech nowych członków – Wiolettę Sieroń, Dorotę Halamodę i Kazimierza Lisa.
Bp Artur Ważny podczas spotkania zespołu ds. prewencji w zakresie ochrony małoletnich
Widziałem mocno że jest oczekiwanie, żeby dojść do prawdy, oczyścić pewne rzeczy – podkreśla bp Artur Ważny.
Nowy biskup diecezji sosnowieckiej powołał dwie komisje, które mają zbadać sytuację w podległym jego zarządowi Kościele lokalnym. Prokurator Violetta Guia stanie na czele interdyscyplinarnej komisji do zbadania spraw, które miały miejsce w diecezji sosnowieckiej, a które w ostatnim czasie poruszyły opinię publiczną. Witold Sadecki natomiast będzie przewodniczącym komisji odpowiedzialnej za audyt diecezji. Składy komisji zostaną podane do końca wakacji, a prace obydwu gremiów rozpoczną się we wrześniu. Mogą potrwać nawet rok. To pierwszy taki ruch w Kościele w Polsce. Biskup Ważny w wywiadzie dla KAI przyznał, że chce, aby „to też wpłynęło na Kościół w Polsce. Możemy być wzorem dla innych, którzy się odważą pójść naszymi śladami, wykorzystując też nasze potknięcia, błędy, żeby ich nie popełnić w przyszłości. Porywamy się trochę na pionierską pracę, ale widzę duży zapał, radość w sercach członków komisji i dużą gotowość do współpracy”. Dlaczego biskup zdecydował się na taki ruch? Pierwszy powód jest oczywisty. W ostatnich kilkunastu miesiącach o diecezji sosnowieckiej, a raczej o niektórych duchownych z tej diecezji, było głośno. Najpierw za sprawą morderstwa diakona Mateusza, którego – według ustaleń prokuratury – dokonał inny, leczący się psychiatrycznie duchowny, który później popełnił samobójstwo. Następnie była sprawa ks. Tomasza Z., z nadania diecezjalnego redaktora odpowiedzialnego za sosnowiecką wkładkę do Niedzieli (redakcja natychmiast po tym, jak została poinformowana o tym zdarzeniu, rozwiązała z nim umowę o pracę), oskarżonego o czyny homoseksualne i nieudzielenie pomocy potrzebującemu człowiekowi. A później niewyjaśniona śmierć młodego mężczyzny w mieszkaniu duchownego Krystiana K. W tym przypadku – według doniesień prasowych – rodzina zmarłego nie godzi się na ujawnienie wyników sekcji zwłok. Ale jest też inny powód, o którym wspomina bp Ważny w wywiadzie. Po wizytach we wszystkich dekanatach, spotkaniach ze świeckimi i z księżmi powiedział – „widziałem mocno że jest oczekiwanie, żeby dojść do prawdy, oczyścić pewne rzeczy. Ludzie chcą wiedzieć, na czym stoją, dlaczego pewne sprawy były tak, a nie inaczej ustawione, z czego to wynikało? Z błędów czy ze świadomych działań? Ludzie tego oczekują, chcą znać prawdę, chcą być traktowani poważnie. Nie chcą być okłamywani, chcą być informowani, też chcą być podmiotem w tej całej rzeczywistości”.
Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
Adam Kwiatkowski kończy misję ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej. W rozmowie z Vatican News mówi o tym, co udało się zbudować w relacjach Polski z Watykanem w tym czasie, jakie nowe polskie ślady pozostają w Rzymie i Watykanie oraz co dalej z możliwą wizytą Leona XIV w Polsce.
Choć jego misja objęła dwa pontyfikaty, za wydarzenie najbardziej wyjątkowe ambasador Kwiatkowski uznaje moment wyboru Leona XIV. Wspomina, że gdy nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się biały dym, ruszył w stronę Watykanu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.